sobota, 13 czerwca 2009

wszystkiemu stworzeniu


czytać nie pytać skąd biorą papier
ilu ludzi musiało podnieść dzwon z papieru
ilu jeszcze nie puszcza

Asia Aśka ty wzięłaś i masz mnie
chciałbym ci napisać na udach całe stworzenie
ściągać z niego jak uczniak

dostawać szóstki
w dziewiąte
usta




Parada


wrocław wyczerpany mnogą ciążą z nimi i nami
(teraz bity w tle): jest teraz bity w tle)
kochamy się przy uderzeniach bębnów lub pięści
/w wielkich inkubatorach miasta:
a jeśli już się od nich oddzieliliśmy?

i śpimy po środku drewnianego lasu
i popękani skalnym snem

(w drewnianym lesie:
z każdym bębnem przybywa Drzew
z nieba lotem liści spadają korony
ktoś rzeźbi ale tego kogoś nie ma
(tylko uderzenia) )


i ani nie śpimy ani popękani
koncentrujemy z tłem Rozcieńczamy z sobą lub Rozcieńczamy z sobą
koncentrujemy z tłem (patrz: kolejność uderzeń)

kolejność uderzeń:
kochamy się przy wszystkich uderzeniach wyczerpanego
brzucha bębna miasta

Fast forward


chciałbym na wyrazach
instrument
jak nałóg
mieć czarny posmutniał

pisząc posmutniał mam na myśli rodzaj całunu

zawinąć
oszukiwać zza tkanin
widzieć
bo można
i obserwować gwiazdy

ale tylko widzieć

chciałbym na wyrazach
posępny
sykliwy
satanizm

czyli zawijanie wspomnianego całunu

zakryć
znaczność
przewinąć
bo można
i sobie odpuścić

ale tylko przewinąć